Myślenie o przyszłości, o jutrze odciąga nas od dostrzegania "teraz". Zbyt banalnego, naturalnego, zbyt teraźniejszego, by móc coś zmienić. Nadchodzi jutro. Wstajesz z łóżka pachnącego kolejną nieprzespaną nocą, kolejnym koszmarem. Zakładasz ubrania z myślą "kogo dziś popchnie los by zderzył się ze mną na ulicy?" Wieczór. Bez żadnych większych wzruszeń i radości. Łóżko znów sprawia, że przestajesz myśleć choć na chwilę.
1 komentarz:
Co wieczór ulegamy natłaczającym nas smutkom.
Bynajmniej tak jest w moim przypadku, kiedy noc wydaje się taka krótka. Bezsenność spowodowana przygnębieniem, nieuzasadnionym przygnębieniem.
To straszne.
Witam, kochana! =* Nawet nie masz pojęcia, jak bardzo się cieszę, że tutaj jesteś :)
Prześlij komentarz